Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Komorowski: możemy łożyć na Afganistan

images.jpeg

W przededniu szczytu NATO w Chicago prezydent Bronisław Komorowski deklaruje gotowość rozmów nt.  "jak najlepszego wykorzystania środków", które już teraz łożymy na "pomoc rozwojową" dla Afganistanu.
W sobotę rozpoczyna się w Chicago szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, na którym Afganistan - obok Iranu - będzie najważniejszym tematem. Wobec planów wycofania wojsk z tego kraju przez wojska Sojuszu, Waszyngton od jakiegoś czasu lobbuje na rzecz finansowego wsparcia sojuszników afgańskiej armii. Niedawno oficjalnie poprosił Polskę o przeznaczenie 20 milionów dolarów rocznie na rozwój armii Afganistanu.
Prezydent Komorowski, choć "jest sceptyczny" wobec amerykańskich żądań, to jednak deklaruje gotowość do rozmów i "otwartość na argumenty dotyczące przyszłości."
Stany Zjednoczone od jakiegoś czasu prowadzą rozmowy z państwami zachodnimi, starając się nakłonić je do przeznaczenia pieniędzy na rozwój afgańskiej armii, co miałoby zapewnić utrzymanie w tym kraju przy władzy ekipy proamerykańskiej po wycofaniu wojsk USA i sił z nimi sprzymierzonych. Prezydent Obama planuje wykorzystać szczyt w Chicago jako swoistą "zbiórkę" na ten cel.
 
Koszty, jakie poniosło państwo polskie podczas operacji w Iraku i Afganistanie nie są podawane do wiadomości publicznej, jednak nie ulega najmniejszej wątpliwości, że są to koszty wręcz gigantyczne. Np. sam koszt zniszczonych w Afganistanie wozów bojowych rosomak to 260 mln. zł. Dowiadujemy się teraz, że - oprócz kosztów operacji militarnej - ponosimy też koszty "pomocy rozwojowej" dla Afganistanu. Teraz żada się od Polski 20 mln dolarów rocznie na wsparcie afgańskiej armii po zakończeniue "misji".
Wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie o to, w imię czego państwo polskie w taki sposób wydaje pieniądze podatników. Poza  chęcią podlizywania się USA oczywiście.

Portret użytkownika trece
 #

Nie ma na szkoły, na służbę zdrowia, ale żeby w imię służalczości wobec USA łożyć na Afganistan, to się znajdzie grube pieniądze. Nie mam nic przeciwko wysyłaniu do Afganistanu, powiedzmy, pomocy humanitarnej, nauczycieli (żeby zakładali tam szkoły) czy dyplomatów, ale już łożenie na utrzymanie tamtejszej armii to gruba przesada. Podobnie jak ta cała wojna.

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Oczywiście , że możemy łożyć na Afganistan i uczestniczyć w jatkach .Nieważne rodzime ubóstwo, 2 mln niedożywionych dzieci i rzesze bezrobotnych .Ważny jest nade wszystko sarmacko - służalczy gest .

 

Społeczność

BLOOD