Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

historia światowego ruchu robotniczego

Zbigniew Marcin Kowalewski: Czerwiec 1953. Robotnicy w Alei Stalina

Robotnicy berlińscy w czerwcu 1953

Po powstaniu 17 czerwca
sekretarz Związku Literatów kazał rozdawać
w Alei Stalina[1] ulotki głoszące
że lud zawiódł zaufanie rządu i odzyskać je może tylko
zdwojoną pracą. Czyż nie byłoby

Chris Harman: Szturmując niebo

Barricade18March1871.jpg

Paryski lud wciąż miał broń, podczas gdy regularna armia została rozwiązana na mocy porozumienia z Prusami.

Gdy Thiers okazał swe agresywne zamiary ostrzeliwując Paryż 2 kwietnia, wezwano do marszu na Wersal. Ale nie uczyniono żadnych poważnych kroków w tym kierunku. Oddano wciąż słabym siłom w Wersalu niepotrzebne zwycięstwo i zaprzepaszczono szansę na łatwe ich pokonanie.
 
Popełniono podobny błąd w samym Paryżu. Złoto całego kraju było w Banku Francji. Komuna mogła przejąć je, odciąć fundusze dla Thiersa i objąć kontrole nad ekonomią kraju. Ale ani blankistowska ani proudhonistowska tradycja nie pozwalały na taki atak na „prawa własności”.  Thiers skorzystał ze sposobności, by stworzyć olbrzymią armię. Wdarła się ona do Paryża 21 maja. Jeśli Thiers spodziewał się łatwego zwycięstwa, to się zawiódł. Paryscy robotnicy walczyli z nim ulica po ulicy, dzielnica po dzielnicy, budynek po budynku. Żołnierzom Thiersa zajęło tydzień wyparcie ich z bogatego zachodu miasta poprzez centrum do bastionu Komuny na wschodzie, by zgnieść ostatni punkt oporu nad ranem w niedzielę w Dniu Zesłania Ducha Świętego. Pokonanie Komuny zostało uwieńczone orgią przemocy niemal bezprecedensowej w nowoczesnej historii.
 
Każdy kto walczył po stronie Komuny był rozstrzeliwany na miejscu - 1900 osób w ciągu pierwszej doby (więcej niż podczas całego Wielkiego Terroru Rewolucji Francuskiej1793-94 w obrębie Paryża). Żołnierze patrolujący ulice zatrzymywali ubogich mieszkańców i skazywali wielu na śmierć po 30-sekundowych “procesach”, bo wyglądali oni na komunardów.  “Nieludzkie prawo zemsty z mocy którego wersalscy żołnierze rozstrzeliwali, zakłuwali bagnetami, rozpruwali więźniów, kobiety i dzieci jak sięgnąć wstecz pamięcią nie było w historii czegoś takiego.” (Londyński Times w 1871 r.)Całkowita liczba zamordowanych wynosi od 20 do 30 000 wg. wyliczeń współczesnych francuskich historyków. Kolejne 40 000 komunardów było przetrzymywanych przez rok na specjalnych statkach zanim postawiono ich przed sądem - 5000 skazano na deportację (głównie do Nowej Kaledonii) a kolejne 5000 na lżejsze kary.Jedną z deportowanych była najbardziej znana liderka walczących kobiet, Louise Michel. Powiedziała przed sądem: „nie będę się broniła i nie chcę być broniona. Całkowicie należę do rewolucji socjalistycznej. Jeśli zostawicie mnie przy życiu nie przestanę wołać oodwet.” Uprzedzenia tamtych czasów oznaczały, że Komuna cofnęła się przed przyznaniem kobietom praw wyborczych.
 
Mimo to kobiety z klasy robotniczej rozumiały, że zgniecenie Komuny jest zgnieceniem ich samych. Represje miały straszny wpływ na klasę robotniczą Paryża. Minęły prawiedwie dekady zanim wyrosło nowe pokolenie francuskich robotników, pamiętające zdławienie Komuny przez “republikański” rząd, ale zdeterminowane kontynuować walkę o lepszy świat.
Ostatnie słowo w sprawie Komuny należało do Karola Marksa. Zrozumiał, że reprezentowała ona największy dotychczasowy sprzeciw wobec świata kapitału – i największą inspirację dla nowej klasy wytworzonej przez kapitalizm, leczprzeciwstawiającą mu się. Napisał, że komunardzi „szturmowali niebo” i stanowili „nowy punkt wyjścia o światowym znaczeniu”.
 

Tłumaczenie: Piotr Ciesielski
Tekst ukazał się w majowym numerze miesięcznika "Pracownicza Demokracja"

Robert Blacho: Komuna Paryska

komuna paryska 1.jpeg

Stosunek Francuzów do wojny
 
 

Tekst pochodzi ze strony "Lewica bez Cenzury"

John Molyneux: Międzynarodowy ruch komunistyczny, część pierwsza

Lenin_Trzecia_Międzynarodówka.jpg

Internacjonalizm zawsze był fundamentalną zasadą marksizmu i autentycznego socjalizmu a marks

Społeczność

CAPITALIST